Jak opisałabyś swoją postać z filmu „Następcy”?
Co przydarzyło się Evie w filmie „Następcy”?
W „Następcach” Evie wraz z Mal, Jayem i Carlosem wyruszają w podróż do magicznego królestwa Auradon. Evie szuka tam swojego wymarzonego księcia z bajki, który ma dać jej szczęście. Jednak gdy go spotyka, uświadamia sobie, że jej matka nie miała racji. Żeby być szczęśliwą, Evie nigdy nie potrzebowała księcia. Zrozumiała, że jest kimś więcej niż tylko odbiciem w lustrze. Jest silna, jest inteligentna, jest sobą — a to najważniejsze.
„Evie wcale nie potrzebuje Królewicza, by być szczęśliwą. Jest mądra, inteligentna i silna – właśnie te cechy są o wiele ważniejsze niż to, jak wygląda w odbiciu w lustrze.”
Jak udało Ci się zdobyć rolę w filmie?
To bardzo długa historia! Kilka miesięcy po gościnnym występie w jednym z odcinków „Austin & Ally” zgłosiłam się na przesłuchanie do roli Audrey, dziewczyny Księcia Bena, w jednym z filmów Disney Channel — szczegóły filmu były tak tajne, że nawet jego tytuł trzymano w tajemnicy. Gdy do mnie oddzwonili, byłam wniebowzięta! Jednak kilka dni po moim przesłuchaniu okazało się, że niestety nie dostałam tej roli... Zaczęłam więc chodzić na wiele różnych castingów. Dwa miesiące później wzięłam udział w przesłuchaniu do roli w „Liv i Maddie”. Po kilku etapach mój agent otrzymał telefon z Disneya. Zaprosili mnie na casting do roli Evie w „Następcach”! Nie mogłam w to uwierzyć... Następnie udałam się na 21 piętro biurowca Disney Channel — to było spełnienie moich marzeń! Od tamtej chwili moje życie zmieniło się na zawsze.
Na czym polegał casting?
Przesłuchanie do roli Evie trwało trzy godziny. Najpierw zostałam poproszona o przeczytanie tajnego scenariusza do „Następców” Disneya. Scenariusz był naprawdę niesamowity. Zaraz po tym miałam sesję próbną z Kennym Ortegą! Kenny pracował ze mną, żeby wykreować postać Evie — pomagał mi wcielić ją w życie. W czasie tej sesji grałam, tańczyłam i śpiewałam. Następnie spotkałam się z Dove Cameron i Booboo, którzy zostali już wybrani do ról Mal i Jaya. Musieliśmy wspólnie przeczytać scenariusz i odegrać wiele scen z filmu, żeby sprawdzić, czy jest między nami „chemia”. Kenny chciał, żebyśmy improwizowali w wielu scenach. Nawet poprosił mnie i Dove, żebyśmy zaśpiewały w duecie! To przesłuchanie było wspaniałym przeżyciem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz